Metryczka


Stowarzyszenie De- Novo
Data założenia: 24.01.2007
Adres: ul. Piłsudskiego 85 36-065 Dynów, woj. Podkarpackie; de-novo@wp.pl, tel. 512-878-805
Imię i nazwisko prezesa: Magdalena Miklasz               Nr KRS: 0000272667
Nr REGON: 18 02 03 440
NIP: 81 33 49 31 06


Bank Spółdzielczy w Dynowie ul. Mickiewicza 3
Nr konta: 12 9093 0007 2001 0020 6970 0001

 

Licznik odwiedzin:

              

Spektakle i projekty

 

III Edycja projektu dla dzieci i młodzieży

pt. HULANIE JELENIA

czas: 14 - 21.02.2010

miejsce: Pojana Mikuli - rumuńska Bukowina

 

Początek podróży: 12 lutego

 Wyruszamy z Polski, a dokładnie z Dynowa w województwie podkarpackim, do przyjaciół z Pojany Mikuli. Pierwszy raz spotkaliśmy się z polonią bukowińską w 2008 roku i od tamtego czasu tęsknimy za sobą nawzajem i czekamy na kolejne wizyty. Po raz trzeci będą nas gościć w swoich domach; po raz trzeci będziemy pracować z dziećmi i z młodzieżą ze wsi, aby wskrzeszać tradycje pojańskie: wspólnego śpiewania, muzykowania, tańców w korowodzie. Zamierzamy również uczestniczyć z mieszkańcami Pojany Mikuli we wspólnych modlitwach w kościele, wzbogacając ten czas refleksji wielkopostnych – koncertem pieśni oraz recytacją poezji w wykonaniu dzieci i młodzieży z wioski.

Wyjeżdżając z Polski mamy wrażenie, że będzie to wyjątkowy czas. Czas pomiędzy radością ostatkowych zabaw i tańców, a zadumą nad trudami codzienności, które można wyszeptać w cichym zaułku kościoła albo wyśpiewać przed każdym napotkanym krzyżem.

 Korowód Hulanie Jelenia: 16 lutego

 Przed Domem Polskim ustawiła się już grupa dzieci. Śpiewają piosenki, których nauczyły się na warsztatach muzycznych w poprzednich latach. Śpiew miesza się z dźwiękiem wydobywanym z przeróżnych instrumentów. Słychać grzechotki, tamburyna, gitary, flety, piszczałki. Uśmiechy na twarzach dzieci zrobiły się nagle wyraźniejsze, to rozbłysło światło od pochodni – specjalnie przygotowanych na to wydarzenie.

Ruszyliśmy korowodem w górę polany, gdzie będziemy tańczyć wokół ogniska. Korowód prowadzą muzycy, po bokach idą chłopcy z pochodniami. Dzieci i dorośli wypełniają środek korowodu. Posuwamy się powoli, bo śnieg pada tu już trzeci dzień i co jakiś czas ktoś grzęźnie w nim po kolana. Pachnie dymem od chałup. Od pochodni dolatuje nas ciepło. Chusty na głowach kobiet mienią się kolorami i momentami trudno powiedzieć: czy to światło pochodni igra z wyobraźnią? Czy wśród nas jest magia tego czasu sprzed dwudziestu lat? Dzieci nie przestają śpiewać i wykrzykiwać zaklęcia na radosny czas.

Polana, na której pali się ognisko staje się naturalną scenerią spotkania tradycji - tych z Podkarpacia i Bukowiny. Głosy dzieci i dorosłych rozbrzmiewają raz cicho, to znów głośno. Niektórzy z nas szukają kolejnych słów piosenek, które gdzieś są w pamięci. Mieszają nam się miejsca; mieszają nam się pieśni. Jesteśmy jeszcze w Pojanie? Czy już w Dynowie?

Trzymamy się za ręce i tańczymy dookoła płonącego stogu drzewa. Niezapomniane wrażenia, szczególnie dla dzieci, które czekały na to wydarzenie od kilku dni. Tańczą wśród swoich rodzin. Niektóre dzieci przyszły z babciami i z dziadkami. Znów odżyły tradycje, być może na moment. Być może na jeden dzień – niezapomniany dzień. A być może na dłużej. I być może jeszcze bardzo długo będziemy Hulać Jelenia, bo do tej pory pamiętamy silne uściski małych dłoni, które wytrwale, po mimo śniegu scalały nas wszystkich, byśmy mogli zejść na dół, do wioski i bawić się do północy.

Koncert pieśni wielkopostnych: 21 lutego

Efektem warsztatów muzycznych, które trwały od 15 do 20 lutego był koncert pieśni wielkopostnych, który został zaprezentowany wszystkim mieszkańcom Pojany Mikuli w niedzielę po mszy świętej. Koncert został przygotowany przez dzieci i młodzież ze wsi pod kierunkiem Daniela Maziarza i Tomasza Tereszewa. Równolegle w tym samym czasie Ewa Woźniak prowadziła warsztaty plastyczne, podczas których dzieci wykonywały Anioły Wielkopostne. Pomagał jej Krzysztof Witaszek, który dodatkowo zajmował się podczas wyjazdu dokumentacją fotograficzną. Wystawa prac odbywa się w Domu Polskim w sobotę oraz część z nich została przeniesiona do kościoła na czas trwania koncertu.

Program koncertu był przeplatany pieśniami, których dzieci i młodzież nauczyła się na warsztatach oraz pieśniami wielkopostnymi, które śpiewane są przez mieszkańców Pojany podczas Wielkiego Postu. Cały kościół ludzi słuchał słów pieśni, które dodatkowo były recytowane przed wykonaniem. Po zakończeniu koncertu długo jeszcze staliśmy z naszymi przyjaciółmi przed kościołem żegnając się i śpiewając pieśni na „do widzenia”. Oczywiście wracamy za rok.
Dziękujemy za gościnność gospodarzom z wioski oraz Związkowi Polaków w Rumunii za pomoc w organizacji przedsięwzięcia. Bądźcie zdrowi nasi przyjaciele – Polacy z Pojany Mikuli i Suczawy.

Ewa Woźniak, Aneta Pepaś, Tomasz Tereszak, Daniel Maziarz

tekst: Aneta Pepaś

GALERIA


 

SEN NOCY LETNIEJ

    Pierwszą sztuką, którą zrealizowaliśmy, był Sen nocy letniej Williama Szekspira.
A jeśli Szekspir – to przede wszystkim komedia. Byliśmy przekonani, że komedia Szekspira, potraktowana w sposób wesoły, dowcipny, w przypadku udanej realizacji dotrze do widza
w różnym wieku i o różnym wykształceniu, a dobry odbiór sztuki zachęci aktorów do aktywnego uczestnictwa w dalszych działaniach i zainteresuje społeczność twórczością Szekspira.
    Problematyka dzieł Szekspira jest ponadczasowa i uniwersalna, dlatego można było potraktować tekst komedii jako odbicie problemów mieszkańców Dynowa. Sztukę tą cechuje barwność postaci, dlatego już w trakcie czytania dramatu byliśmy w stanie dopasować charakterystyczne i ogólnie znane osobowości Dynowa do konkretnych bohaterów. Umieściliśmy akcję w plenerze, aby dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, tym bardziej, że ta komedia Szekspira doskonale sprawdza się jako widowisko plenerowe.
    Dramat został nie tylko zrozumiany na wielu poziomach, ale wręcz entuzjastycznie przyjęty. Widownia żywo reagowała na wydarzenia sceniczne, sprawdził się również pomysł adaptacji realiów dynowskich, które zostały przez publiczność w mig wychwycone. Sen nocy letniej był niewątpliwie dużym wydarzeniem lokalnym, pozytywnie odebranym przez mieszkańców miasteczka.

Przejdź do galerii zdjęć


 

 

TEATR W BUTACH

    Temat wiodący brzmiał „Teatr w butach”. Oparliśmy się na znanej bajce „Kot w butach”, luźno interpretując ją i traktując fabułę jedynie jako pretekst do prezentacji różnych typów teatru. Scenariusz był tworzony w trakcie prób i oparty nie tylko na fabule baśni, ale rozszerzony o fragmenty Fausta Johanna Wolfganga Goethego, Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa, improwizowane teksty nawiązujące do komedii dell’arte oraz teksty Agaty Biziuk. Celem naszym było również ukazanie różnorodności technik teatralnych i konwencji. Głównym założeniem była praca warsztatowa, nauczanie technik. Myśląc długofalowo o naszej działalności postawiliśmy sobie za cel wyłonienie grupy ludzi najbardziej zainteresowanych, dla których uczestnictwo w tak różnorodnym formalnie przedsięwzięciu było znakomitym przygotowaniem do przyszłych, wspólnych realizacji. Mieliśmy świadomość ryzyka, związanego z prezentacją teatru poetyckiego, niedosłownego, posługującego się symbolami i znakami, które wymagały od widza domyślności. Był to teatr wrażenia, barwy, efektu plastycznego - zupełnie inny rodzaj teatru. Podjęliśmy się jednak tego zadania, byliśmy bowiem ciekawi reakcji widowni na taki rodzaj eksperymentu teatralnego.

Przejdź do galerii zdjęć


 

 

SKRZYPEK NA DACHU

    Na pomysł inscenizacji Skrzypka na dachu właśnie w Dynowie wpadłam podczas przygotowań do egzaminu w Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Odkryłam wtedy, że charakter tej sztuki, wielokulturowość, specyficzne poczucie humoru jest typowe dla galicyjskich miejscowości i bardzo odpowiada realiom dynowskim. Dynów był na przestrzeni wieków miasteczkiem wielokulturowym, na dynowskim cmentarzu żydowskim spoczywa znany cadyk, Rabin Cwi Shapiro, dzięki temu do dziś miejsce to odwiedzają autokary ortodoksyjnych wyznawców religii mojżeszowej.
    Było to zdecydowanie największe przedsięwzięcie ze wszystkich realizowanych przez nas dotychczas. Tematyka była bardzo konkretna, akcja umiejscowiona w konkretnym miejscu i czasie, problematyka dotykała konkretnych zdarzeń, mających miejsce w historii, dlatego realizacja Skrzypka na dachu wymagała jeszcze większej pracy realizatorów oraz uczestników.
    Do pracy zaprosiliśmy większą niż dotychczas grupę zawodowców, studentów i absolwentów Akademii Teatralnej. W główną rolę Tewjego Mleczarza zgodził się wcielić pan Maciej Ferlak, zawodowy aktor; wystąpił również Marek Pyś, w warsztatach choreograficznych pomogła tancerka, Lajla Arifulina, wystąpił zespół muzyczny „Membra solo”, który ma w repertuarze muzykę etniczną. Nad częścią muzyczną (orkiestrą i chórem) trzymał pieczę (jak zwykle) Antoni Dżuła.
    Miejscem akcji była stara stacja kolejki wąskotorowej. Z nieeksploatowanego drewnianego magazynu stworzyliśmy dom Tewjego. Wykorzystaliśmy budynek stacji, który świetnie nadawał się na oberżę w Anatewce. Między tymi dwoma budynkami znajdowało się, wykorzystane przez nas scenicznie podwórko, wraz z małą szopą. Cała przestrzeń nie wymagała wielu zmian, odpowiednio oświetlona, stawała się naturalną Anatewką.

Przejdź do galerii zdjęć





 

ALICJA W KRAINIE CZARÓW

    To spektakl, który próbuje przyjrzeć się dziecięcym snom i absurdalności życia. Sny, które często związane są z rozmaitymi lękami, marzeniami, poczuciem bezpieczeństwa i niebezpieczeństwa są to przede wszystkim obrazy wywołane silnymi wrażeniami związanymi ze spotkania dziecka ze światem dorosłych na jawie. Dziwne postaci, które Alicja spotyka w swoim śnie to głównie dorośli. Lewis Carrol nadawał swoim bohaterom cechy charakteru osób mu współczesnych, znanych w jego środowisku. Ma to swoje odzwierciedlenie w spektaklu dynowskim ponieważ biorą w nim udział obok profesjonalistów, amatorzy, mieszkańcy Dynowa ( rozpoznawani w tym środowisku co tylko dodaje znaczeń ale nie zawęża interpretacji). Spektakl stworzony z myślą o Dynowie nie jest wcale skierowany do określonego środowiska lokalnego. Oczywiście nie jest również tylko dla publiczności dziecięcej. Spektakl staje się uniwersalny nie tylko przez użycie różnorodnych technik teatralnych, rozwiązań scenicznych, wieloznaczności odniesień ale przede wszystkim przez dotknięcie tematu (problemu) absurdu w życiu. Poczucie absurdalności różnych sytuacji społecznych i osobistych przenika przecież każdego człowieka.

Przejdź do galerii zdjęć



 

HULANIE JELENIA

    Jest to projekt plastyczny, muzyczny i teatralny dla polskich dzieci i młodzieży w wielonarodowościowej i wielokulturowej Pojanie Mikuli - małej malowniczej wiosce leżącej 10 km powyżej Gury Humorului i 50 km na północny-zachód od Suczawy na rumuńskiej Bukowinie. Projekt realizowany jest od 2008 roku przy współpracy ze Związkiem Polaków w Rumunii.
    W styczniu lub lutym (w zalezności od tego, kiedy przypada środa popielcowa) dzieci i młodzież briorą udział przez miesiąc w warsztatach teatralnych, tanecznych, cyrkowych, muzycznych i plastycznych opartych na tradycji i kulturze polsko – bukowińskiej. Kulminacją warsztatów jest Hulanie Jelenia, tzw. „ostatki”, impreza kończąca karnawał i nawiązująca do starego obyczaju. We Wtorek Zapustny wykonywany jest taniec zwany Hulanie Jelenia na wysoki len. Na Południu Bukowiny jest to taniec korowodowy, a na Północy pojawia się postać przebrana za jelenia, z którą wszyscy uczestnicy zabawy muszą zatańczyć. Bawi się wtedy z nami cała wieś.

Przejdź do galerii zdjęć